Z szaleństwem wypisanym na twarzy..

Damn Small Linux 4.2.3

13 stycznia, 2008

Jakiś czas temu Knoppix udostępnił technologię (trudne słowo) dzięki której każdy kto miał minimum zapału mógł stworzyć własną dystrybucję odpalaną z płyty. Nastąpił wysyp wszelakich rodzajów dystrybucji a wśród nich był Damn Small Linux, przeznaczony dla starszych komputerów. Jednym z założeń jest że nie może przekroczyć 50 mb, a mimo to system ma posiadać jak największą używalność.
Ostatnia z wersji jaką miałem przed oczkami była oznaczona numerem 4.0, i wywarła na mnie pozytywne wrażenie, mimo odczucia że twórcy zatrzymali się z rozwojem na etapie kamienia łupanego i hołdują starociom, dodatkowo system był dosyć brzydki. Teraz dorwałem się do wersji 4.2.3 i zobaczymy czy coś się od tego czasu zmieniło.

Pierwsze wrażenia
Standardowym menadżerem okien w DSL jest Joe's Window Menager (JWM), a domyślny theme jest ciemny, jednak źle to na pierwszy rzut oka nie wygląda. Gorzej przy bliższym poznaniu. Nie można twierdzić że wygląda mega paskudnie, ale wali po oczach na kilometr, choć z praktycznego punktu widzenia nic mu nie brakuje. Dorzucono jeszcze Fluxboxa, który wg mnie powinien być standardowym WM, bo w odróżnieniu od JWM ma szerokie wsparcie ze strony użytkowników. Od wersji 4.0 poza kolorystyką zmieniono także ikony i choć postęp w kwestii wystroju jest znaczny, to i tak przypomina stylistyką systemy z połowy lat 90 zeszłego stulecia. Miłym akcentem jest informacja o zasobach systemowych wyświetlana na pulpicie (Torsmo).

W końcu systemu się używa..
..a nie ogląda, więc jakieś programy w nim powinny być. Wspomnienie o systemach z przed dekady nie było przypadkowe.. Znajdziemy tu perełki z tego okresu. Nie twierdzę że stare oprogramowanie jest złe, ale jego większość nie ma już żadnego wsparcia w świecie.
Zastanawiający jest wybór programów jakiego dokonał twórca tego distro. Edytorów plików tekstowych mamy tu 3 (po jaką cholerę aż tyle?) plus 1 (Ted) który otwiera pliki .rtf (i poza tym faktem nie ma w zasadzie żadnej innej funkcji). Zaskoczeniem był arkusz kalkulacyjny z pakietu Siag Office, który pomimo swoich malutkich wymagań zadziwia ilością funkcji i całkiem miłym wyglądem. Szkoda że nie umieszczono całego pakietu. Nie zapomniano o odtwarzaczu muzycznym (legendarny Xmms), przeglądarce pdf'ów (Xpdf) czy kliencie pocztowym (Sylpheed). Znajdziemy tu też program do nagrywania płyt (co prawda tekstowy, ale jest..). Do przeglądania www możemy używać 'leciutkiej' przeglądarki Dillo bądź Firefoxa. Dorzucono nawet zestaw kiepskich gier (tylko po co komu taka tandeta?).

Czasami coś w systemie trzeba ustawić..
Pod tym względem DSL miło zaskakuje bo część konfiguracji możemy dokonać przez skromny panel sterowania, a resztę za pomocą prostych konfiguratorów tekstowych. Jeśli przyjdzie nam odpalić konsolę to znajdziemy w systemie dość popularnego Aterm'a. Gdyby ktoś narzekał na brak programów to może skorzystać z apt (w końcu Knoppix wywodzi się z Debiana) tylko trzeba go 'włączyć'.. Niby istnieje możliwość instalacji na dysku (albo pendrive), ale jakoś nie miałem ochoty tego sprawdzać..

Ogólnie Niby najgorszą dystrybucją to to nie jest, ale do bycia choćby średnią jej jeszcze daleko.. Przydało by się sensowniej dobrane i nowsze oprogramowanie, większa dbałość o wizualną stronę distro, bo to że ma być ona mało zasobożerna wcale nie wyklucza tego że mogła by być miła dla oka.

Komentarze do wpisu "Damn Small Linux 4.2.3":

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz: