Dragon Wars
29 stycznia, 2008
Zachęcony dość ciekawymi snapshotami z filmu postanowiłem obejrzeć Dragon Wars. Całość zapowiadała się całkiem zgrabnie. Fabuła kręci się wokół jakiejś koreańskiej legendy że co 500 lat, jeden z dwóch olbrzymich węży (dobry lub zły) może zostać smokiem, a możliwe to będzie tylko dzięki dziewczynie ze znamieniem smoka która ma w sobie 'klucz'.
Może pomysłem to nie powala, ale wykonanie już tak.. I to w negatywnym sensie. Opowieść zaczyna się w jakiejś azjatyckiej (koreańskiej?) wiosce, a potem jest przeniesiona do stanów?! Rozkręcanie się akcji jest toporne i w niektórych momentach człowiek się zastanawia co to za naćpany scenarzysta pisał, bo określenie rozwoju akcji jako 'debilne' samo ciśnie się na usta.. A o grze aktorskiej nie ma co wspominać, bo to jej po prostu nie ma..
Jednym pozytywnym aspektem filmu są efekty specjalne. I chodzi tu bardziej o te komputerowe, niż pirotechniczne (bo te są tandetne). Bardzo fajnie prezentują się węże i to jak niszczą sobą wszystko wokół gdy się przemieszczają.
Na koniec taki mały rodzynek z filmu który wybił się ponad przeciętność w kategorii idiotyzmu. Jest scena gdy bohaterowie chcą uciekać helikopterem, niestety zaraz po tym jak wzbili się w powietrze, muszą z niego skakać. I wszystko wydawało by się ok, gdyby nie skakali z jakiś 20 m na beton.. Pomijając to że przeżyli, to za chwilę później człowiek zaśmiewa się do łez jak widzi że na bohaterów spadają łuski wystrzeliwywane z helikopterów które walczą z jednym z węży, ale żaden z nich nie jest nad nimi tylko latają wokoło..
Generalnie nie polecam. Moja ocena: 2/10

Komentarze do wpisu "Dragon Wars":
1.
Jaykob napisał(a):
29 stycznia 2008, 16:21:41
Oj oglądałem ten film, niedociągnięć jest więcej. Jak niekończąca się amunicja i takie tam.
Dość łagodnie oceniłeś film ja dałbym 1/10. Grafika komputerowa jest na poziomie Władcy Pierścieni, a jak wszystkim wiadomo to już trochę czasu upłynęło.
Polecam obejrzenie "Jestem Legendą", tam to dopiero grafika komputerowa jest na wysokim poziomie, film w sumie też nie jest zły choć ciut za krótki i cała historia wydaje się za szybko opowiedziana.
2.
glimmtastick napisał(a):
20 marca 2008, 20:56:04
mam inne zdanie na temat efektów specjalnych w "Jestem Legendą" Najlepszą robotę dla tego filmu zrobił nasz rodak projektując do niego plakat. Lipnym pomysłem okazało się zrobienie całkowicie komputerowo tych zombiaków...powiedzcie sami...moim zdaniem lepiej gdyby odpowiednio ucharakteryzować aktorów, bez majstersztyków komputerowych by tu się obyło
Dodaj komentarz: