Z szaleństwem wypisanym na twarzy..

Jakiś czas temu zaproponowałem na forum KateOS odświeżenie strony głównej, bo ta która była wcześniej wyglądała paskudnie i pamiętała chyba początku internetu.. Jako iż nikt ze zdolnościami graficznymi się nie zgłosił a ja ich szczególnie nie posiadam, postanowiłem po prostu "wygładzić" to co już było. Ojciec dyrektor wyraził na to zgodę, i choć trochę wody w wiśle musiało upłynąć to stronę zaktualizowaliśmy ;)
Więc, zapraszam na stronę dystrubucji. Nie jest ani to web2.0 ani nic szczególnie wyrafinowanego, ale przynajmniej już nie straszy.

Mam apel do ludzi którzy chcieli by coś pomóc. Mimo wcześniejszych poszukiwań nadal poszukujemy rąk do pracy nad dystrybucją. Poza programistami przydał by się z pewnością jakiś grafik i webkoder.

Czym jest ten serwis? Najprościej można go opisać iż po prostu umożliwiał śledzenie czy ktoś komentował interesujące nas blogowe notki. Wystarczyło dodać taką notkę w panelu (albo kliknąć linka w zakładkach) i co jakiś czas zaglądać. Wygodne to było bo w jednym miejscu można było i ze 100 wpisów naraz sprawdzić bez żmudnego zaglądania na każdego bloga na którym się człowiek udzielał. Zero zbędnych pierdół, minimalny design - ma to swój urok.

Jednak dzisiaj ku swojemu przerażeniu dzisiaj po zalogowaniu ujrzałem to:

co.mments will be shutting down Jan 11, 2009. It’s been a wonderful ride, unfortunately regular upkeep, and our friendly spammers, have turned it into a chore. I need the time and energy to focus on other things, so sadly, I’m going to shutdown the site by the end of this week. Thank you all for your support, Assaf

Świat się wali! Czy poza coComment nie ma żadnej alternatywy? Znacie jakieś inne tego typu serwisy?

Edit: Parę podobnych serwisów się znalazło. Linki w komentarzach :)

Po paru tygodniach eksperymentowania z najdziwniejszymi distrami i po niezliczonych próbach zmuszenia ich do działania wylądowałem (z lenistwa) na... Ubuntu (choć żeby nie mieć przesadnego syfu zainstalowałem go z mini iso).
Chciałem KateOS, ale jakoś niezbyt chciał współpracować z VirtualBoxem. Więc zacząłem męczyć Debiana, ale Lenny jest trochę nieświeży (i flashplugin mi kosmicznie zamulał system), Sid natomiast wypinał się na mnie i fochy stroił. Miałem przebłysk by wrócić do Archa, ale on już stracił swój blask kiedy newbies zaczęły wynosić go na ołtarze..
Teraz też nie jest kolorowo, bo niby wszystko jest ok, ale jakimś dziwnym trafem flashplugin nie wydaje żadnego dźwięku (choć odtwarza wszystko bardzo płynnie) :|

January shot - Ubuntu
Gtk: Ciano, Openbox: Mire v2, BMPanel: transpy, Tapetka: warrenlouw's Gia, Ikonki: UbuntuStudio
Conky, Firefox, PcManFM, Gajim, URxvt