Z szaleństwem wypisanym na twarzy..

Siergiej Łukjanienko - Zimne Brzegi

Człowiek czasami wdepnie w gówno. Taka jego natura. Ale to co innego gdy wdepnie w nie sam, a co innego gdy ktoś inny mu w tym dopomoże – bo wtedy pozostaje już tylko kwestia skali. A jeśli szukać odpowiedniej dla Ilmara – głównego bohatera powieści Łukjanienki to można bez ogródek powiedzieć że wepchnięto go do morza gówna..

Całość dzieje się w alternatywnym świecie podzielonym pomiędzy Mocarstwo (zachód) i Wielki Chanat Rosyjski (wschód). Stal w nim cenniejsza jest od złota (które tak nawiasem mówiąc wiele warte tam nie jest) – to ona jest wyznacznikiem bogactwa i wszystko się wokół niej kręci. Za dobrej jakości nóż wieś można kupić. Część z wielkich i możnych tamtego świata zna mistyczną formułę – Słowo – które pozwala ukryć w Chłodzie (gigantyczna pustka) coś co do nas należy, by potem to stamtąd wyciągnąć. Teoretycznie nikt obcy nie może wyciągnąć tego co tam ukryliśmy – jedynie ten który przekazał nam wcześniej słowo.

Pierwszym który przekazał innym Słowo był Zbawiciel. Przekazał je swojej Siostrze – podobnie jak on przybranemu dziecku Boga, która również ma swoich wyznawców. Miał on 12 uczniów, wśród nich 11 zdrajców i jeden wierny. Brzmi znajomo? Troszeczkę..

Te przekazane Siostrze Słowo mogło przepaść w odmętach dziejów. Jednak gdyby ktoś je odkrył zapanował by nad wszystkimi skarbami ukrytymi w Chłodzie. Taka niewyobrażalna władza nad kosztownościami tego świata może oznaczać tylko jedno – spotka go śmierć. W jednej chwili stanie się wrogiem wszystkich.

Książki tej się nie czyta tylko połyka. W porównaniu z innymi dziełami fantasy odróżnia się rozmachem i odmiennością kreacji. Przeczytałem bo nie byłem w stanie zdobyć „Nocnego Patrolu” a wiele osób polecało Łukjanienkę i nie dziwię się czemu. Muszę teraz 2 część tej dylogii dorwać.

Na pewno zasługuje na bliższe poznanie. 8/10

Komentarze do wpisu "Przeczytane: Siergiej Łukjanienko – Zimne brzegi":

1. D4rky napisał(a):
24 marca 2009, 22:30:51

Fabuła przypomina mi miejscami „Lód” Dukaja, ale to chyba przypadkowe :)
Osobiście polecam książki „Linia Marzeń” i „Imperatorzy Iluzji”, a także uzupełniająco „Atomowy Sen” (zbiór trzech opowiadań). Bardzo sympatycznie się czyta :)
Ja muszę się dorwać do drugiej części dylogii, gdzie pierwsza to „Labirynt Luster” – nigdzie nie mogę znaleźć ani w papierze, ani elektronicznie, a zapowiada się smakowicie biorąc pod uwagę gdzie skończyła się pierwsza część i o czym mowa w „Atomowym śnie”

Dodaj komentarz: