Na MoRox Linux trafiłem przez przypadek – ktoś dodał link do nieistniejącego artykułu w spisie linuksowych dystrybucji na Wikipedii. Nie ukrywam, zaciekawiła mnie wizja nieznanego polskiego distro więc zacząłem się rozglądać po sieci. Gdy już to znane tylko garstce wybrańców dzieło znalazłem i odpaliłem naszła mnie refleksja. Na co to komu?
Nigdy nie widziałem żadnych obiekcji wobec masowo tworzonych remixów Ubuntu, w końcu ważne by mieć jakiś wybór nie ograniczając się do „jedynego słusznego wydania”. Tych polskich bardziej sensownych mieliśmy do tej pory 2 – tą od ekipy ubuntu.pl i od TomaszaD. Jednak jakiś bliżej nieznany ktoś (na stronie nie ma żadnego info, a mogę się jedynie domyślać że to niejaki rafpix?) wpadł na przewrotny plan zrobienia swojego. Nie było by w tym nic złego gdyby to po prostu nie była kaszana..
W zasadzie poza kilkoma dodanymi paczkami i zmienionym wyglądem Gnome nic w nim nie ma. Strona po prostu opiera się na WP z równie tandetnym szablonem co theme w systemie. Nie będę z tego korzystał, i ogólnie nie mam nic przeciw Moroxowi, jednak jeśli ktoś się za podobne produkcje bierze, to niech podejdzie do tego poważniej..
Oficjalna strona (eghem…) dystrybucji
Torrent na linuxtracker