Nie wiem czemu, ale krąży przesąd iż systemu z rodziny BSD są trudne w instalacji i obsłudze. Może administrowanie klastrem do łatwych nie należy, ale postawienie systemu do codziennego korzystania i jego utrzymanie skomplikowane nie jest. Owszem, może tego typu systemy zbyt przyjazne dla zwykłego użytkownika (klikacza) nie są, jednak ludzie którzy nie boją się siedzenia w konsoli nie powinni mieć większych trudności. Co prawda to nie Arch czy Gentoo gdzie niemal wszystko jest zautomatyzowane, ale mimo pozornej obskurności systemy z rodziny BSD mają swoje uroki.
Mnie jak na razie najbardziej do gustu przypadł OpenBSD. Szczególnie ze względu na swój prosty jak budowa cepa instalator pozwalający postawić system dosłownie w 5 min (samo przeczytanie tego wpisu zajmie wam pewnie więcej czasu). Poświęcając kolejne 10 min na ściąganie paczek możemy mieć system o jaki nam chodziło. Paczek raczej mało nie jest, niektóre dystrybucje Linuksa mogły by pozazdrościć ich ilości a jeśli czegoś brakuje to raczej znajdziemy interesujący nas soft w portach. Niestety OpenBSD w porównaniu do NetBSD czy FreeBSD zbyt popularny w naszym kraju nie jest - mnie to nawet pasuje, przynajmniej mam swoje "dziewicze tereny" o których mogę pisać i może kogoś zainspiruję ;) Postaram się w kilku wpisach przybliżyć Wam ten system.
Info dla ludzi zainteresowanych wirtualizacją
Proponuję byście porzucili wszystkie złudne nadzieje na zabawę z wykorzystaniem VirtualBox (testowane na wersji 3.0.2 i wcześniejszych). Mimo tego że można wybrać ustawienia dla systemów BSD, to poza wyświetlaniem ładnych ikonek na liście maszyn wirtualnych nic to nie daje - nawet jeśli uda nam się zainstalować system to i tak podczas jego uruchamiania odmówi on posłuszeństwa. Jeśli chcecie się pobawić to skorzystajcie z Qemu albo VMware.
Instalacja
Na wstępie musimy zdobyć płytkę instalacyjną, co prawda można ją samemu zbudować, jednak ściągnięcie gotowca z
oficjalnej strony jest opcją szybszą i w sam raz dla leniuchów takich jak ja. Po zabootowaniu płytki rozpoczynamy instalację - pogrubione teksty są tym co użytkownik powinien wpisać (potwierdzamy oczywiście enterem), ogólnie dość mocnym skrócie pozwoliłem sobie poszczególne kroki opisać (pozbyłem się tekstów wyświetlających się między polami wyboru). Przyjąłem że instalujemy z wykorzystaniem iso zawierającego wszystkie sety (installXX.iso) i że system bierze cały dysk we władanie - w przypadku mojej wirtualki to tylko 8 gb, ale jak rozplanujemy partycje to tylko nasza indywidualna sprawa .
erase ^?, werase ^W, kill ^U, intr ^C, status ^T
(I)nstall, (U)pgrade or (S)hell? i
Terminal type: [vt220] <tylko enter>
kbd(8) mapping? ('L' for list) pl
Proceed with install? [no] yes
Which one is the root disk? (or done) [wd0] <tylko enter>
Do you want to use all of wd0 for OpenBSD? [no] yes
W tym momencie odpala nam się edytor partycji. Nie jest on jakoś szczególnie bardziej skomplikowany niż cfdisk znany z dystrybucji Linuksowych. Wpisane "?" wyświetla wszystkie dostępne opcje, jeśli ktoś czuje taką potrzebę to niech sobie jeszcze wydzieli miejsce na /tmp albo jeśli nie chce mu się dzielić dysku to może zrobić jedną partycję i jakiś skromny swap.
> a a
offset: [63] <tylko enter>
size: [cośtam] 1g
FS type: [4.2BSD] <tylko enter>
mount point: [none] /
> a b
offset: [cośtam] <tylko enter>
size: [cośtam] 500m
FS type: [swap] <tylko enter>
> a d
offset: [cośtam] <tylko enter>
size: [cośtam] 3g
FS type: [4.2BSD] <tylko enter>
mount point: [none] /usr
> a e
offset: [cośtam] <tylko enter>
size: [cośtam] 500m
FS type: [4.2BSD] <tylko enter>
mount point: [none] /var
> a f
offset: [cośtam] <tylko enter>
size: [cośtam]<tylko enter>
FS type: [4.2BSD] <tylko enter>
mount point: [none] /home
> w
> q
Mount point for wd0d (size=cośtam)? (or 'none' or 'done') [/usr] done
Are you really sure that you're ready to proceed? [no] yes
Teraz trochę dysk popracuje do chwili aż system plików się na nim zapisze, po czym przechodzimy do konfiguracji sieci:
System hostname (short form, e.g. 'foo'): (nazwa naszego komputera)
Configure the network? [yes] <tylko enter>
Which one do you wish to initialize? (or 'done') [em0] <tylko enter jeśli to ta sieciówka którą chcemy>
Nic nie zmieniamy w konfiguracji sieci (no chyba że ktoś zauważy jakiś błąd, albo czuje taką potrzebę - np. zmiana nazwy domeny) i tylko walimy enter aż dojdziemy do momentu w którym podajemy hasło roota:
Password for root account? (will not echo) <nasze super tajne hasło>
Password for root account? (again) <nasze super tajne hasło - powtórka>
Następnie będziemy musieli określić skąd bierzemy sety. Jeśli ktoś ma ochotę to może brać je z sieci (wybiera ftp, i podaje serwer - żadna filozofia), ale jako iż my mamy wszystko na płytce nie musimy sobie tym zaprzątać głowy:
Location of sets? (cd disk ftp http or 'done') [cd] <tylko enter>
Pathname to the sets? (or 'done') [4.5/i386] <tylko enter>
Pojawia nam się lista dostępnych setów. Nie musimy jakoś szczególnie w nich przebierać - bierzemy wszystkie.
Set name? (or 'done') [bsd.mp] all
Set name? (or 'done') [done] <tylko enter>
Ready to install sets? [yes] <tylko enter>
W tym momencie zobaczymy jak ładnie wgrywają nam się pliki. Wyskoczy parę pytanek potem, ale wystarczy po prostu walić enterem, do momentu aż dostaniemy jedno o XWindow:
Do you expect to run the X Window System? [no] yes
Change the default console to com0? [no] <tylko enter>
Potem musimy wybrać strefę czasową. Niby można wpisać Europe/Warsaw ale komu się chce..
What timezone are you in? ('?' for list) [Canada/Mountain] Poland
Jeśli żadne ostrzeżenia nie wyskoczą (w zasadzie niemożliwe ale cuda się zdarzają) to gratulacje! Właśnie zainstalowałeś OpenBSD :) Wystarczy teraz wydać w konsoli "halt" i poczekać chwilkę aż system będzie chciał zrobić reboot.
Video
Dla osób którym się wydaje że instalacja mimo wszystko długo trwa i że jest bardziej skomplikowana niż opisałem proponuję obejrzeć filmik z jej przebiegu. Nie jestem jego autorem i nieco się różni od naszej instalacji to jako pokazówka pasuje bardzo dobrze.