Przeczytane: Paweł Kornew - Śliski (cz.1 i 2)
26 grudnia, 2010

Tak to już jest, że film potrafi się człowiekowi urwać. Zwykle dzieje się to podczas melanżu i trwa względnie krótko. Jednak co wtedy gdy nasz blackout trwa pół roku i budzimy się w zaspie? Tytułowy Śliski nam to opowie - zwłaszcza że nikt mu życia na Przygraniczu nie zamierza ułatwiać.
Książka jest kontynuacją bardzo udanego "Sopla", który dzieje się w świecie będącym jakby karykaturalną wizją Syberii. Trudno w nim przeżyć, a szczególnie gdy jest się Śliskim, który w trakcie wcześniejszych wydarzeń (i nawet przez swoją nieobecność!) narobił sobie wrogów. Otoczenie nie szczędzi mu bolesnych (i to głównie dosłownie) chwil, nie dając marnować czasu na głębsze refleksje i użalanie się nad tym w jakie to kolejne gówno wdepnął.
Całość wygląda jak schemat gry RPG i można by uznać Kornewa za całkiem dobrego prowadzącego, gdyby swój pomysł dopracował. Poszczególne elementy książki niby pasują do siebie, jednak trafiają się w tej części momenty, kiedy ma się wrażenie sztuczności, a niekiedy jest wręcz nudno.
Generalnie nie jest źle, ale o ile wcześniej przygodami Śliskiego byłem oczarowany, tak teraz się lekko zawiodłem.
Mimo wszystko nawet fajne. 7/10