Z szaleństwem wypisanym na twarzy..

System newsów dla phpbb3

30 października, 2011

Potrzebowałem niedawno systemu newsów do swojego forum i liczyłem że znajdę gotowca, który spełni moje oczekiwania. A były całkiem proste i moim zdaniem łatwe do spełnienia. Ale oczywiście nic mi nie pasowało, więc napisałem coś własnego. Chciałem jedynie aby:
- 'nowościami' mogły zostawać poszczególne posty na forum, niezależnie w jakim dziale/temacie się znajdują (i aby ten dział był wyświetlany)
- by można było newsom nadawać inne tytuły niż temat
- newsy miały się wyświetlać na głównej jedynie w formie tytułów.

Moje 'arcydzieło' współpracuje jedynie z wgranym modem phpbbseo - generuje linki do postów i działów w sposób jaki robi to mod seo.

Systemik nie powala jakością (i ilością) kodu. Nie ma mega zestawu opcji, dziesięciu wersji językowych i fikuśnej klikanej konfiguracji. Po prostu działa i to było jego głównym zadaniem. Może jakoś w przyszłości go poprawię lub coś dodam. Zaznaczam że nie mam pojęcia jak wygląda na 'czystym' szablonie prosilver ale u mnie to wygląda to tak (kliknij by zobaczyć na żywca):


Newsy na żywca

Sposób instalacji - ściągnij wersję 0.1 (4kb)


1) Wklej wszystkie pliki z archiwum do głównego katalogu forum

2) Na końcu pliku includes/constans.php dodaj:

define('NEWS', $table_prefix . 'news');

3) Otwórz index.php i znajdź tekst:
// Output page

i dodaj przed nim:

if (!function_exists('display_news'))
{
include($phpbb_root_path . 'includes/functions_news.' . $phpEx);
}
display_news(5);

4) Dodaj do pliku styles/provilver/template/index_body.tpl, w miejscu w którym mają wyświetlać się newsy:

<!-- INCLUDE mods/news.html -->

5) Otwórz plik styles/provilver/template/view_topic.tpl i znajdź w nim tekst:

<!-- IF postrow.U_QUOTE -->

i dodaj przed nim:

<!-- IF U_MCP --><li><a href="news.php?add={postrow.POST_ID}">(dodaj jako news)</a></li><!-- ENDIF -->

6) Wrzuć w phpmyadmin plik localhost.sql (wcześniej podmień prefix bazy na swój własny)


Liczba 5 w display_news() jest liczbą newsów wyświetlanych na stronie. Dodawać newsy mogą moderatorzy i administratorzy. Testowane na phpbb 3.08.

OpenBSD logo

Jako że ostatnio postawiliśmy sobie OpenBSD na dysku, to teraz przydałoby się go chociaż skromnie skonfigurować. Przy okazji dobrze byłoby wiedzieć jak zainstalować interesujące nas oprogramowanie, a sposoby na to mamy dwa. Nie są one skomplikowane, jednak rządzą się własnymi prawami.

Konfiguracja

Nie trzeba robić wiele, przede wszystkim dodamy nowego użytkownika i ustalimy dla niego hasło. Nie odbiega to od schematu znanego z dystrybucji linuksowych:


# useradd -m -G wheel,wsrc -g users <użytkownik>
# passwd <użytkownik>

Teraz przydało by się by można było korzystać z sudo. Nikt przecież nie ma ochoty ciągle skakać między kontami by zrobić cokolwiek wymagającego większych uprawnień.

# visudo

Szukamy następującego wpisu i odkomentujemy go (usuwamy # sprzed niego):

%wheel ALL=(ALL) SETENV: ALL

Wstęp do obsługi paczkek i portów

Może niektórym wystarczy goły system bez żadnego dodatkowego oprogramowania, jednak większość stanie przed problemem jak je pozyskać. W OpenBSD mamy na to dwa sposoby - instalacja gotowych binarnych paczek (najprostsze i najszybsze rozwiązanie), albo kompilacja wszystkiego za pomocą portów (potrafi trwać w nieskończoność).

Jednak na wstępie trzeba wspomnieć o tym że jeśli ktoś instalował system w wersji stabilnej (a nie snapshot) a jest maniakiem najnowszego softu, to niejako sam strzelił sobie w kolano. Jak nazwa wskazuje wszystko ma być stabilne, co oznacza że niekoniecznie jest najnowsze. Jest ogromne prawdopodobieństwo na to że snapshotowe (czytaj: najnowsze) paczki nie będą działać, a nawet skorzystanie z snapshotowych portów może okazać się ślepą uliczką bo niekoniecznie wszystko będzie działać jak powinno.

Paczki

Zarządzanie paczkami choć proste dla wielu przyzwyczajonych do dobrodziejstw takich jak aptitude czy pacman może wydać się wręcz obskurne. Wszystko opiera się o perlowe skrypty pkg*, które automatyzują większość rzeczy:
  • pkg_add - instalowanie i usuwanie paczek
  • pkg_delete - usuwanie wcześniej zainstalowanych paczek
  • pkg_info - wyświetla różne informacje na temat paczek
  • pkg_create - służy do tworzenia paczek
Zanim jednak zainstalujemy jakiekolwiek paczki musimy podać zmienną środowiskową z adresem repozytorium by wiadomo było skąd chcemy je pobrać. Poniższe możemy podawać za każdym razem gdy zapragniemy paczek, jednak osobiście proponuję dopisać je do pliku .profile w katalogu domowym by nie marnować na to więcej czasu.

PKG_PATH=ftp://ftp.openbsd.org/pub/OpenBSD/4.5/packages/i386
export PKG_PATH

Po tym instalowanie paczek sprowadza się do wydania jednej komendy i odczekania chwili aż paczka wraz zależnościami zostanie ściągnięta. Dla przykładu jeśli zachce nam się openboxa:

# pkg_add openbox

Porty

W przypadku gdy komuś nie odpowiada poprzedni sposób, może skorzystać z portów. Jest to jednak uciążliwe (kompilacja trwa nieraz naprawdę długo), dla przykładu kompilacja Xfce i wszystkiego wymaganego do jego działania trwała u mnie prawie dobę. Ale co kto lubi..

Do pliku /etc/mk.conf należy dodać linijkę:

SUDO=/usr/bin/sudo

Potem nie pozostaje nic poza pobraniem archiwum z portami i odpowiednim dodaniem ich do systemu:

# ftp ftp://ftp.openbsd.org/pub/OpenBSD/4.5/ports.tar.gz
# tar vxfz ports.tar.gz -C /usr/
# chgrp -R wsrc /usr/ports
# find /usr/ports -type d -exec chmod g+w {} \;

Łatwo się w portach odnaleźć bo są one dość sensownie podzielone. Wszystko wprowadza się do wejścia w odpowiedni katalog, wydania polecenia i zbrojenia się w cierpliwość. W zależności od tego co chcemy uzyskać wpisujemy:

  • make install - rozpoczyna kompilację tego co nas interesuje (i wszystkich zależności)
  • make clean - usuwa pozostałości programu po kompilacji (jest tego kilka wariacji jak np. make clean=depends)
  • make uninstall - usuwa zainstalowany program
  • make reinstall - rekompiluje i instaluje program ponownie

Zakończenie

Jeśli ktoś chciałby zgłębić w większym stopniu tajniki OpenBSD proponuję zapoznanie się z oficjalnym faq. Jest naprawdę dobrze napisany i większość problemów które napotykamy na co dzień idzie rozwiązać z jego pomocą.

Poza tym trzeba pamiętać że nie jest to Ubuntu, czy inny system robiący wiele za użytkownika. Po instalacji oprogramowania (niezależnie czy z paczek czy z portów) dobrze było by przejrzeć to co wypluł terminal by potem uniknąć sytuacji gdy coś nie chce ruszyć (a najczęściej dlatego że coś innego nie jest uruchamiane w trakcie startu systemu).

OpenBSD logo

Nie wiem czemu, ale krąży przesąd iż systemu z rodziny BSD są trudne w instalacji i obsłudze. Może administrowanie klastrem do łatwych nie należy, ale postawienie systemu do codziennego korzystania i jego utrzymanie skomplikowane nie jest. Owszem, może tego typu systemy zbyt przyjazne dla zwykłego użytkownika (klikacza) nie są, jednak ludzie którzy nie boją się siedzenia w konsoli nie powinni mieć większych trudności. Co prawda to nie Arch czy Gentoo gdzie niemal wszystko jest zautomatyzowane, ale mimo pozornej obskurności systemy z rodziny BSD mają swoje uroki.

Mnie jak na razie najbardziej do gustu przypadł OpenBSD. Szczególnie ze względu na swój prosty jak budowa cepa instalator pozwalający postawić system dosłownie w 5 min (samo przeczytanie tego wpisu zajmie wam pewnie więcej czasu). Poświęcając kolejne 10 min na ściąganie paczek możemy mieć system o jaki nam chodziło. Paczek raczej mało nie jest, niektóre dystrybucje Linuksa mogły by pozazdrościć ich ilości a jeśli czegoś brakuje to raczej znajdziemy interesujący nas soft w portach. Niestety OpenBSD w porównaniu do NetBSD czy FreeBSD zbyt popularny w naszym kraju nie jest - mnie to nawet pasuje, przynajmniej mam swoje "dziewicze tereny" o których mogę pisać i może kogoś zainspiruję ;) Postaram się w kilku wpisach przybliżyć Wam ten system.

Info dla ludzi zainteresowanych wirtualizacją

Proponuję byście porzucili wszystkie złudne nadzieje na zabawę z wykorzystaniem VirtualBox (testowane na wersji 3.0.2 i wcześniejszych). Mimo tego że można wybrać ustawienia dla systemów BSD, to poza wyświetlaniem ładnych ikonek na liście maszyn wirtualnych nic to nie daje - nawet jeśli uda nam się zainstalować system to i tak podczas jego uruchamiania odmówi on posłuszeństwa. Jeśli chcecie się pobawić to skorzystajcie z Qemu albo VMware.

Instalacja

Na wstępie musimy zdobyć płytkę instalacyjną, co prawda można ją samemu zbudować, jednak ściągnięcie gotowca z oficjalnej strony jest opcją szybszą i w sam raz dla leniuchów takich jak ja. Po zabootowaniu płytki rozpoczynamy instalację - pogrubione teksty są tym co użytkownik powinien wpisać (potwierdzamy oczywiście enterem), ogólnie dość mocnym skrócie pozwoliłem sobie poszczególne kroki opisać (pozbyłem się tekstów wyświetlających się między polami wyboru). Przyjąłem że instalujemy z wykorzystaniem iso zawierającego wszystkie sety (installXX.iso) i że system bierze cały dysk we władanie - w przypadku mojej wirtualki to tylko 8 gb, ale jak rozplanujemy partycje to tylko nasza indywidualna sprawa .

erase ^?, werase ^W, kill ^U, intr ^C, status ^T
(I)nstall, (U)pgrade or (S)hell? i
Terminal type: [vt220] <tylko enter>
kbd(8) mapping? ('L' for list) pl
Proceed with install? [no] yes
Which one is the root disk? (or done) [wd0] <tylko enter>
Do you want to use all of wd0 for OpenBSD? [no] yes

W tym momencie odpala nam się edytor partycji. Nie jest on jakoś szczególnie bardziej skomplikowany niż cfdisk znany z dystrybucji Linuksowych. Wpisane "?" wyświetla wszystkie dostępne opcje, jeśli ktoś czuje taką potrzebę to niech sobie jeszcze wydzieli miejsce na /tmp albo jeśli nie chce mu się dzielić dysku to może zrobić jedną partycję i jakiś skromny swap.

> a a offset: [63] <tylko enter> size: [cośtam] 1g FS type: [4.2BSD] <tylko enter> mount point: [none] /
> a b
offset: [cośtam] <tylko enter>
size: [cośtam] 500m
FS type: [swap] <tylko enter>
> a d
offset: [cośtam] <tylko enter>
size: [cośtam] 3g
FS type: [4.2BSD] <tylko enter>
mount point: [none] /usr
> a e
offset: [cośtam] <tylko enter>
size: [cośtam] 500m
FS type: [4.2BSD] <tylko enter>
mount point: [none] /var
> a f
offset: [cośtam] <tylko enter>
size: [cośtam]<tylko enter>
FS type: [4.2BSD] <tylko enter>
mount point: [none] /home
> w
> q
Mount point for wd0d (size=cośtam)? (or 'none' or 'done') [/usr] done
Are you really sure that you're ready to proceed? [no] yes

Teraz trochę dysk popracuje do chwili aż system plików się na nim zapisze, po czym przechodzimy do konfiguracji sieci:

System hostname (short form, e.g. 'foo'): (nazwa naszego komputera)
Configure the network? [yes] <tylko enter>
Which one do you wish to initialize? (or 'done') [em0] <tylko enter jeśli to ta sieciówka którą chcemy>

Nic nie zmieniamy w konfiguracji sieci (no chyba że ktoś zauważy jakiś błąd, albo czuje taką potrzebę - np. zmiana nazwy domeny) i tylko walimy enter aż dojdziemy do momentu w którym podajemy hasło roota:

Password for root account? (will not echo) <nasze super tajne hasło>

Password for root account? (again) <nasze super tajne hasło - powtórka>

Następnie będziemy musieli określić skąd bierzemy sety. Jeśli ktoś ma ochotę to może brać je z sieci (wybiera ftp, i podaje serwer - żadna filozofia), ale jako iż my mamy wszystko na płytce nie musimy sobie tym zaprzątać głowy:

Location of sets? (cd disk ftp http or 'done') [cd] <tylko enter>
Pathname to the sets? (or 'done') [4.5/i386] <tylko enter>

Pojawia nam się lista dostępnych setów. Nie musimy jakoś szczególnie w nich przebierać - bierzemy wszystkie.

Set name? (or 'done') [bsd.mp] all
Set name? (or 'done') [done] <tylko enter>
Ready to install sets? [yes] <tylko enter>

W tym momencie zobaczymy jak ładnie wgrywają nam się pliki. Wyskoczy parę pytanek potem, ale wystarczy po prostu walić enterem, do momentu aż dostaniemy jedno o XWindow:

Do you expect to run the X Window System? [no] yes
Change the default console to com0? [no] <tylko enter>

Potem musimy wybrać strefę czasową. Niby można wpisać Europe/Warsaw ale komu się chce..

What timezone are you in? ('?' for list) [Canada/Mountain] Poland

Jeśli żadne ostrzeżenia nie wyskoczą (w zasadzie niemożliwe ale cuda się zdarzają) to gratulacje! Właśnie zainstalowałeś OpenBSD :) Wystarczy teraz wydać w konsoli "halt" i poczekać chwilkę aż system będzie chciał zrobić reboot.

Video

Dla osób którym się wydaje że instalacja mimo wszystko długo trwa i że jest bardziej skomplikowana niż opisałem proponuję obejrzeć filmik z jej przebiegu. Nie jestem jego autorem i nieco się różni od naszej instalacji to jako pokazówka pasuje bardzo dobrze.

Jazz Linux nadal żyje!

07 lipca, 2009

Dawno temu istniał Aurox - oparta o RedHata (a później na Fedorze) polska dystrybucja tworzona dla zwykłego użytkownika komputera. Na upartego można by rzec że było to takie "polskie Ubuntu", które dość prężnie rozwijało się przez około 4 lata. Prawa do loga i znaków handlowych przejęła Coba Solutions która nie potrafiła się dogadać i wykorzystać potencjału społeczności co doprowadziło do upadku dystrybucji.

Jazz Linux był kontynuatorem Auroxa tworzonym przez społeczność. W przeciwieństwie do poprzednika był oparty na CentOS. Miało to swoje plusy, miało też minusy. Niestety sytuacja była podobna do tej w jakiej teraz jest KateOS - wszyscy kibicowali, jednak mało kto chciał pomóc. Mimo pewnych osiągnięć ekipa stopniowo się wykruszała i projekt został zawieszony.

Jednak po dłuższej nieobecności projekt wraca do żywych! To dobra nowina dla fanów polskich dystrybucji gdyż z tych poważniejszych jedynie PLD nie ma problemów z rozwojem. W tej chwili trwają prace nad wprowadzeniem KDE 4.3 i w związku z tym potrzebni są testerzy i ludzie skłonni do pomocy. Oczywiście każda pomoc czy opinia się przyda!
Aktualne info o pracach znajdziecie na linuksowo.pl

Na MoRox Linux trafiłem przez przypadek – ktoś dodał link do nieistniejącego artykułu w spisie linuksowych dystrybucji na Wikipedii. Nie ukrywam, zaciekawiła mnie wizja nieznanego polskiego distro więc zacząłem się rozglądać po sieci. Gdy już to znane tylko garstce wybrańców dzieło znalazłem i odpaliłem naszła mnie refleksja. Na co to komu?

Morox Linux 2009.1

Nigdy nie widziałem żadnych obiekcji wobec masowo tworzonych remixów Ubuntu, w końcu ważne by mieć jakiś wybór nie ograniczając się do „jedynego słusznego wydania”. Tych polskich bardziej sensownych mieliśmy do tej pory 2 – tą od ekipy ubuntu.pl i od TomaszaD. Jednak jakiś bliżej nieznany ktoś (na stronie nie ma żadnego info, a mogę się jedynie domyślać że to niejaki rafpix?) wpadł na przewrotny plan zrobienia swojego. Nie było by w tym nic złego gdyby to po prostu nie była kaszana..

W zasadzie poza kilkoma dodanymi paczkami i zmienionym wyglądem Gnome nic w nim nie ma. Strona po prostu opiera się na WP z równie tandetnym szablonem co theme w systemie. Nie będę z tego korzystał, i ogólnie nie mam nic przeciw Moroxowi, jednak jeśli ktoś się za podobne produkcje bierze, to niech podejdzie do tego poważniej..

Oficjalna strona (eghem…) dystrybucji
Torrent na linuxtracker

Pole wyszukiwania w Arorze było zawsze, jednak dotąd ta miła przeglądarka oferowała jedynie wyszukiwanie w Googlach. Nawet całkiem niedawno (w wersji 0.6) dorobiła się systemu podpowiedzi. Jednak nie ukrywajmy że mimo tego iż większość rzeczy w G się szuka to brak możliwości skorzystania z innego serwisu w ramach pola wyszukiwania bywa dość irytujący.

pole wyszukiwania (arora)

Jednak chwile gdy ten fakt irytował przejdą do historii gdyż Arora dorobiła się obsługi wielu wyszukiwarek. Zostało to zrobione poprzez zaimplementowanie obsługi opartego na XML formatu opisu wyszukiwarek OpenSearch. Dzięki temu sugestie wyszukiwania nie dość iż można dodawać wyszukiwarki jakie się tylko chce to także podpowiedzi w wyszukiwaniu nie ograniczą się do wyszukiwarki googla. Wyszukiwarkami można teraz zarządzać poprzez prostego menadżera, a szperanie przyspiesza menu kontekstowe.

menu kontekstowe (arora)

Funkcja ta będzie dostępna w planowanym na przyszły tydzień wydaniu 0.7.

Przy instalacji Archa w większości przypadków dochodzimy do instalacji Xorg. Jeśli robimy to pod VirtualBoxem, to po standardowym wygenerowaniu xorg.conf za pomocą polecenia:

X -configure

przekonamy się że mimo dobrych chęci wielka kupa z tego wyszła.. Rozwiązanie jest banalnie proste, choć dojście do niego potrafi zająć dłuższą chwilę. Do konfiga należy dopisać:

Section „ServerLayout”
( . . .)
Option „AutoAddDevices” „False”
( . . .)
EndSection

I teraz wszystko śmiga aż miło. Powinno to działać w większości przypadków gdy Xorg 1.5 nie chce ruszyć pod VB.

HaikuOs logo

Jakiś czas temu Fleg pisał o stawianiu natywnego Haiku, pod Linuksem. Jego sposób na pobawienie się systemem jest jednak dla wielu niezbyt przydatny bo albo nie mają dystrybucji Linuksa pod ręką, albo nie są w stanie przełamać się by mieszać w partycjach dyskowych. Istnieją jeszcze inne, dość proste rozwiązania – instalacja na pendirve za pomocą Haiku on a stick (choć mnie to nie działa) i wirtualizacja. Ja preferuje te drugie – można wtedy bawić się do woli i psuć ten naprawdę sympatyczny system.

Co prawda Haiku umożliwia wirtualizację bez zbędnego majstrowania za pomocą „czystego” obrazu dysku pod Qemu albo obrazu przygotowanego dla VMare. Jednak pierwszy nie jest już rozwijany w wersji na Windows, a drugi mnie mierzwi. Dodatkowo u siebie systemy wirtualizuję za pomocą VirtualBoxa i wolałbym mieć wszystkie w jednym miejscu. Niestety nie obsługuje on „z marszu” obrazów Haiku, więc trzeba mu w tym pomóc. Jednak jest to dość proste.

Czytaj dalej...

Od dość dawna na stronie dystrybucji był (mityczny wręcz) link „build slax” („zbuduj” w polskiej wersji strony). Miał się tam znajdywać mechanizm dzięki któremu za pomocą kilku kliknięć zbudujemy Slaxa z pakietami jakie sami wybierzemy. Założenie było bardzo fajne bo nie wszyscy mają ochotę korzystać z Kde (sam wolę Xfce albo Openboxa) jednak tak długo nic się w tej kwestii nie działo że można było uznać iż zapomniano o tym.

Slax linux

Czytaj dalej...

Obok KateOS i PLD pojawiła się kolejna polska dystrybucja. Już na samym wstępie trzeba wspomnieć że Hag jest inna od wszystkich. Ma za zadanie pokazać siłę Fluxboxa (niesłusznie uważanego przez niektórych za przeżytek) w formie LiveCD. Dystrybucja oparta jest o grml (która z kolei bazuje na Debianie). Nie można autorom odmówić poczucia humoru bo celami które stawiają przed sobą jest "zdobycie serc niewieścich" i "podjudzenie osób uważających, że istnieje zbyt wiele dystrybucji".

Hag logo

Czytaj dalej...

Aż dziwne że nikt jeszcze na Joggerze nie zauważył 9 lutego (albo mi się coś pokićkało i nie zauważyłem boomu jaki zwykle bywa przy tym) że opublikowana została nowa wersja komunikatora Gadu-Gadu. Zmian jest sporo co już widać gołym okiem. Program został on napisany od nowa i opiera się teraz na Qt4. Coś tam czasem słychać było że wybór tej biblioteki to może oznaczać że powstaną porty na inne systemy niż windows, jednak jak na razie nie widać aby coś się w tym kierunku działo.

Czytaj dalej...

Jak wieść gminna niesie z bloga developerskiego Xfce, najnowsze wydanie tego środowiska jest już dostępne w najnowszym Ubuntu 9.04. Aby z niego móc korzystać najlepiej jest upgrade'ować system do obecnie niestabilnej wersji (z Interpida do Jaunty..).

Opublikowano także kilka screenów prezentujących nowe Xfce.

Jedną z nowości jest możliwość wyboru ikon które będą wyświetlane/ukryte w trayu:
Xfce 4.6 panel tray
Można to ustawić w bardzo prosty sposób w oknie dialogowym:
Konfiguracja traya w Xfce 4.6

Jako iż od jakiegoś czasu nie ma już MCS (i jego menadżera), dorzucono jeszcze fotki nowego menadżera ustawień opartego o xfconf.
Menadżer ustawień w Xfce 4.6
Menadżer ustawień (2) Xfce 4.6

Moim zdaniem nowa wersja tego środowiska zapowiada się nie najgorzej ;)
Grafiki z bloga Cody'ego Somerville.

Może nieczęsto, ale jednak czasem się zdarza że przez przypadek MBR na naszym dysku zostanie nadpisany, albo uszkodzony. Mnie dotyczył problem iż go w ogóle nie miałem, bo przenosiłem partycje linuksowe z jednego wirtualnego dysku na drugi (tak jak u grzglo). I tu z pomocą przyszedł mi Super Grub Disk.

Jest to mała dystrybucja LiveCD pozwalająca wykryć zainstalowane systemy i załadować przez nas wybrany.
Na początku trzeba ustawić kolejność bootowania urządzeń w BIOSIE tak by ładowało najpierw cd. Potem jest już sprawa prosta - wybieramy zainstalowaną na naszym dysku dystrybucję - SGD pomoże nam ją włączyć, logujemy się jako root i nadpisujemy MBR poleceniem:

grub-install /dev/(dysk)

Za (dysk) trzeba podstawić swój dysk, który załadowało w /dev - u mnie to było "hda"

Czym jest ten serwis? Najprościej można go opisać iż po prostu umożliwiał śledzenie czy ktoś komentował interesujące nas blogowe notki. Wystarczyło dodać taką notkę w panelu (albo kliknąć linka w zakładkach) i co jakiś czas zaglądać. Wygodne to było bo w jednym miejscu można było i ze 100 wpisów naraz sprawdzić bez żmudnego zaglądania na każdego bloga na którym się człowiek udzielał. Zero zbędnych pierdół, minimalny design - ma to swój urok.

Jednak dzisiaj ku swojemu przerażeniu dzisiaj po zalogowaniu ujrzałem to:

co.mments will be shutting down Jan 11, 2009. It’s been a wonderful ride, unfortunately regular upkeep, and our friendly spammers, have turned it into a chore. I need the time and energy to focus on other things, so sadly, I’m going to shutdown the site by the end of this week. Thank you all for your support, Assaf

Świat się wali! Czy poza coComment nie ma żadnej alternatywy? Znacie jakieś inne tego typu serwisy?

Edit: Parę podobnych serwisów się znalazło. Linki w komentarzach :)

Xfce 4.6 Beta 2 - wydane!

15 listopada, 2008

Po dwóch tygodniach opóźnienia (co już powoli staje się standardem dla wydań tego środowiska), została wydana kolejna wersja rozwojowa Xfce 4.6. Znakomita większość wszelkich modyfikacji to różnego rodzaju poprawki znalezionych błędów. Do tych poważniejszych można zaliczyć:
- możliwość konfiguracji skrótów klawiszowych dla xfwm4 (z obsługą konfliktów istniejących już skrótów)
- poprawienie menadżera sesji, programy zostaną ponownie uruchomione jeśli doszło do niespodziewanej śmierci tego procesu
- możliwość ustawienia w thunarze tapety pulpitu za pomocą menu znajdującego się pod prawym przyciskiem myszy

Dodatkowo uaktualniono część tłumaczeń, dodano podział na "Audio" i "Video" w menu "Multimedia". Reszta zmian dostępna jest w changelogu.

Wersja RC 1 planowana jest na 7 grudnia.

Po prawie 3 miesiącach opóźnienia w stosunku do pierwszego oficjalnie podanego terminu, Xfce 4.6 znalazło się w fazie Alpha. Mimo przeminięcia podanych wcześniej terminów (które dopiero po pewnym czasie przesunięto) ani na stronie projektu, ani na wiki, ani nawet na blogach deweloperów nie pojawiały się informacje potwierdzające wydanie kolejnych wersji. Jednak dzisiaj (14 września) pojawiła się w końcu upragniona wiadomość!

Zmian jest sporo, większość została podana w changelogu. Do tych wartych odnotowania (poza zastąpieniem xfce-mcs-managera przez xfconf) należy biblioteka libxfce4menu która ma za zadanie pomóc w implementacji menu zgodnego ze standardami, oraz całkowite przepisanie mixera, który wykorzystuje teraz GStreamera.
Nowe okna menadżera ustawień prezentuje screencast sporządzony przez jednego z deweloperów.

Mało osób zauważyło (chyba praktycznie nikt poza deweloperami) że zgodnie z harmonogramem wydań, wczoraj (20 lipca) Xfce 4.6 weszło w fazę beta.. Kod w repozytoriach został zamrożony, czyli żadne dodatkowe funkcje nie będę dodawane, a programiści skupią się na poprawianiu wszelakich błędów.
Większość podstawowych komponentów jest na ukończeniu i wymaga jedynie testów. Dotychczasowe zmiany wiążą się głównie z zastąpieniem dotychczasowego menadżera ustawień (xfce-mcs-manager) nowym xfconfig, co wymusiło przebudowę niemal każdego elementu składowego tego środowiska. Zastanawiająca jest przyszłość edytora menu, nad którym prace nie zostały jeszcze rozpoczęte oraz menadżera poboru prądu (który byłby przydatny szczególnie na laptopach) którego rozwój zatrzymał się na 5%.

Czekają nas jeszcze dwie wersje beta (Beta 2 - 10.08.2008, Beta 3 - 31.08.2008) i dwie wersje release candidate (RC 1 - 14.09.2008, RC 2 - 21.09.2008).
Oficjalne wydanie wersji 4.6 ma nastąpić 28 września.

logo CenOS

Jako iż wyszła nowa wersja CentOS, postanowiłem sprawdzić jak by te opierające się na Red Hat Linux Enterprise distro nadawało by się na biurko.. Skusiło mnie zwłaszcza to że projekt Jazz w który chciałem się zaangażować opiera się na tej dystrybucji.
Instalator nie zmienił się od wieków, i jest to znana wszystkim fedoro- i redhato- podobnym Anaconda. Jest debilnie prosta, a wybór GUI ogranicza się do KDE i Gnome do których można wyklikać dodatkowe pakiety. Niestety jako iż nie mam DVD musiałem żonglować płytami, ale po dość krótkim czasie wszystko co mnie interesowało znalazło się na dysku, a instalator dał cynk że rozpoznał sprzęt w kompie. Po (prawie) standardowej instalacji 'cent' zajął ponad 1,7 GB na dysku..
System ładuje się względnie szybko (duuuuuuuuuużo szybciej niż fedora), i to mimo dość pokaźnej liczby ładujących się usług. Lekkie zdziwko zaliczyłem gdy po aktualizacji systemu postanowiłem sprawdzić jaka wersja Gnome u mnie gości, bo choć niby priorytetem jest stabilność, to 2.16 (wrzesień 2006?) to lekka przesada.. Na szczęście w repozytorium chociaż Xfce jest nowszy..
Po lekkich walkach z Xorg udało mi się ustawić rozdzielczość inną niż 1290x960, bez żadnych dziwnych krzaków pojawiających się przy ładowaniu GUI i postanowiłem pomęczyć przeglądarkę. Tu najgorzej się nie okazało bo Firefox3 (beta5) do najstarszych nie należy. Mineło 5 minut i miałem już flasha. Lekko się zdziwiłem gdy filmiki z youtube jakimś dziwnym trafem były nieme..
Okazało się że system nie wykrywa karty dźwiękowej.. Nie pierwszy raz z kartą są problemy, więc pobawię się z Alsą. Doinstalowałem alsaconf, wybieram swoją kartę a tu dupa, nic się nie dzieje. Probowałem aktualizować pakiet, ale w ostateczności dodanie karty okazuje się (dla mne) wręcz niewykonalne bo wujek google wyznał mi że musiałbym rekompilować jajko..
Kilka innych przepychanek też było, choćby dla przykładu z ikonkami Tango, bo te nieinstalowane z rpm'a jakoś nie chciały do końca działać.. I tak wspomnę że te z paczki również miały milion lat, podobnie jak sporo softu w repozytoriach. O walce z kodekami nie chce mi się nawet pisać..
Może na serwer, czy do rozwiązań firmowych system jest jak najbardziej ok. Tam ma przede wszystkim działać. Jednak na desktop, gdzie liczą się wodotryski i pogoń za najnowszymi wersjami osiąga apogeum zdecydowanie się nie nadaje..
Czy może tylko ja mam takie zdanie?

Roadmap dla XFCE 4.6

02 maja, 2008

Pod dość długim okresie braku jakiejkolwiek informacji o postępie prac nad Xfce (które niestety nie zakwalifikowało się do Google Summer of Code 2008), na wiki projektu pojawił się zarys prac nad wydaniem 4.6.

Najpoważniejszą zmianą jest nowy menadżer ustawień, xfce-mcs-manager zostanie zastąpiony przez napisany całkowicie od podstaw xfconfig. Co wymusza poprawienie, bądź zupełne przepisanie niektórych pluginów.

Zauważyć można dość nierówny postęp prac, niektóre części składowe środowiska są już w zasadzie na ukończeniu (xfconf, xfce-panel, czy orange), a pozostałe w połowie (xfce-mixer) bądź w ogóle nie ruszone (xfce-menu-editor).

Dodatkowo jest kilka projektów które są (prawdopodobnymi) kandydatami do wydania 4.6:
- Risetto - prosta i szybka przeglądarka grafiki
- Squeeze - łatwy w obsłudze zarządca archiwów
- Xfburn - program do nagrywania płyt
- Xfce-power-manager - daemon mający na celu kontrolowanie stanu baterii i zużycia prądu

Jeśli komuś brakuje jakiś opcji, bądź ma pomysł co do dalszego rozwoju Xfce może zamieścić swój pomysł na liście życzeń.

Kilka dni temu na moim dysku pojawiła się Kasia. Szukałem zamiennika dla Xubuntu bo powolność jego działania doprowadzała mnie do szału. Pościągałem parę dystrybucji livecd i zacząłem je przeglądać. Odpaliłem KateOS i aż się zdziwiłem szybkością z jaką działa. Z płyty system działał sprawniej niż ubuntu.. Po chwili wahania zdecydowałem - instaluję!
Instalacja jest banalna, i nie ma zbytnio co o niej mówić bo jest opisana dokładnie na wiki projektu. System łatwo i szybko został zaktualizowany. Zacząłem buszować po nim i pierwsze zachwyty nagle przyćmiła cisza po odpaleniu empetrójki. Wtf? Okazało się że ALSA nie wykryła karty.. Nowsza wersja pakietu była w repozytorium community więc 2 min i miałem już dźwięk.
Nie lubię przesady w ilości programów i Kasia z ilością komunikatorów lekko przesadziła - trzeba było wywalić co niepotrzebne. Pomocą przyszedł tu KatePKG, owiany legendą graficzny menadżer pakietów napisany w php-gtk. Całkiem znośnie się nim pracuje, a ludzie którzy trąbią że to zło wcielone to chyba nawet z niego nie korzystali, i zapominają że to tylko graficzna nakładka na updateos'a - faktycznego zarządcę pakietów. Całkiem dobrym pomysłem jest Realm (również napisany w php) menadżer repozytoriów którego obsługa jest również dziecinnie prosta. Trzeba jednak nadmienić że sporo softu w repozytoriach jest dość stara, i czasami trzeba się posiłkować paczkami dla Slackware albo zrobić własne.
Powywalałem soft, wgrałem trochę nowego. Zachciało mi się napisać notkę w OpenOffice. Pomijając że wersja jest dość stara (2.2) to nie działa ona poprawnie. Belka tytułowa wyświetla jakieś paski zamiast nazwy pliku - za cholerę nie mogę znaleźć żadnego info jak to naprawić. Kolejny problem na jaki natrafiłem to w mplayerze. W każdym distro jakim się bawiłem do tej pory działał on porządnie, i nie było żadnych problemów. Tutaj za żadne skarby nie mogę zmienić wyjścia video z x11 bo inaczej zupełnie nic nie wyświetla.
Kolejną rzeczą jaka się często przewala przez opinie o tym systemie to chore zależności między pakietami. Hm jakoś do tej pory na nic dziwnego w pakietach nie natrafiłem, choć nie wykluczam że się zdarza. Ale przynajmniej obsługa zależności jest - za to duży plus.
Nie wiem czy Kasia zagości u mnie na dłużej, tych kilka drobnych błędów sprawia że mam ochotę szukać swojego nowego systemu dalej. Ogólnie jest to fajny system, ma małe wymagania i śmiga jak sam diabeł. Mój pulpicik:

darmowy hosting obrazków